🦕 Nowe Fotoradary W Niemczech

Zakończyły się właśnie testy pierwszego fotoradaru, który może rejestrować wykroczenie polegające na korzystaniu z telefonu komórkowego podczas jazdy. Efektem tego jest już kilku kierowców, którzy zostali ukarani mandatami, ale nie wszyscy spośród nich chcą je przyjąć i za nie zapłacić. Odwołali się nawet, ale bez powodzenia. Nowe fotoradary zastąpią wyeksploatowane by pilnować kierowców w miejscach ciągle wymagających nadzoru; 26 stacjonarnych urządzeń rejestrujących, które zainstalowane będą w nowych wyznaczonych lokalizacjach (tu montaż już trwa, a instalowane są fotoradary MultaRadar CD); Nadmierna prędkość odpowiada za najwięcej wypadków drogowych w Polsce. Dlatego aby wzmocnić bezpieczeństwo na naszych drogach przybędzie fotoradarów. Nowe fotoradary w 2020 roku pojawią się na polskich drogach. W Warszawie rekordy w 2022 r. padły na moście Poniatowskiego i w tunelu pod Ursynowem. Gdzie staną nowe fotoradary w Warszawie? w Wielkiej Brytanii – 5,3 tys., w Niemczech – prawie Właśnie włączono pierwszy w tym roku nowy fotoradar w regionie łódzkim. Urządzenie przy al. Jana Pawła II w Łodzi, choć stoi od jesieni minionego roku, działa od poniedziałku (23 maja Fotoradar, który obecnie dokonuje pomiarów przy al. Palki w rejonie skrzyżowania z ul. Smutną zostanie wymieniony na nowy i przeniesiony o 300 metrów w stosunku do obecnej lokalizacji. Z informacji łódzkiego Zarządu Dróg i Transportu wynika, że wymiana czeka jeszcze dwa inne fotoradary: na al. Włókniarzy przy ul. Srebrzyńskiej, a 3 z 26 nowych fotoradarów zostaną zamontowane przy drogach w województwie świętokrzyskim. Urządzenia będą w Jędrzejowie na ulicy 11 Listopada (droga powiatowa), w Ciekotach na ulicy Łysogórskiej (droga powiatowa) oraz w Staszowie na ulicy Krakowskiej (droga wojewódzka). Zgodnie z podpisaną umową pierwsze fotoradary mają zostać Nasi zachodni sąsiedzi nie zamierzali być gorsi w tym temacie i w środę, 31 maja 2023 roku, uruchomiono pierwszy niemiecki fotoradar dźwiękowy (akustyczny) w Berlinie, który uważnie nasłuchuje tego co dzieje się na Kurfürstendamm. Tuż obok, na 16-kilometrowym fragmencie między Tuszynem i Piotrkowem Trybunalskim znajdował się wtedy drugi odcinek. Łącznie, prawie 60 km pod czujnym okiem systemu. Efekt to ok. 350 000 naruszeń i średnia przekroczeń prędkości na poziomie 28 km/h. Nowe fotoradary w Egiertowie i Górnej Grupie zapewne nie pobiją już tego rekordu. Symbol M+S Symbol M+S zna chyba każdy kierowca, który przyglądał się kiedykolwiek oponom zimowym, całorocznym, terenowym lub użytkowym. Niemcy wycofują się z ich stosowania od 2024 roku. Zobacz, na jakich zasadach. Symbol M+S to nic innego jak mud+snow (błoto+śnieg). Dawniej tak oznaczano ogumienie dostosowane do jazdy w trudnych warunkach. Znak M+S W Belgii na 1000 km2 przypada 30 fotoradarów, w Polsce… niecałe dwa 27 maja 2021 Choć w naszym kraju planowany jest montaż kolejnych urządzeń do pomiaru prędkości, to i tak daleko nam jeszcze do większości państw europejskich. Warszawa, Łódź i Poznań, ale także mniejsze miasta jak Ruda Śląska czy Płock, to jedne z tych miast, w których pojawią się nowe fotoradary. Trafią one na wskazane przez Instytut Transportu Samochodowego skrzyżowania, na których według analiz bezpieczeństwa ruchu drogowego, najczęściej dochodzi do łamania przepisów i St73jNs. Fotoradary powstały po to, by poprawić bezpieczeństwo na drogach. Tak przynajmniej mówi teoria. W praktyce miasta zarabiają krocie na ich działaniu i to nawet w tych Państwach, w których Polacy sądzą, że jeździ się zgodnie z przepisami. Przyjrzeliśmy się miastom w Niemczech, które zarabiają dziesiątki milionów złotych na radarach. Polscy kierowcy są często przekonani, że w Niemczech kierowcy jeżdżą bardzo przepisowo i tylko nieliczni, głównie obcokrajowcy, przekraczają prędkość. Jednak sprawa wygląda zupełnie inaczej i widać to wyraźnie, po ogromnych przychodach, jakie niemieckim miastom zapewniają fotoradary. W badaniu przeprowadzonym przez grupę roboczą ds. prawa o ruchu drogowym (DAV) Niemieckiego Stowarzyszenia Adwokackiego wśród 150 największych miast w Niemczech, łączny przychód z naruszeń prędkości w 2020 r. wyniósł ok. 53,2 mln euro czyli ponad 244 miliony zł . A wszystko przez lockdowny, bo w 2019 roku był on wyższy o prawie 10 milionów euro. (62,3 mln euro). Zamknięcie gospodarki sprawiło przy tym, że liczba miast, których przychody z fotoradarów liczone są w milionach, spadła z 14 do 10 miast. Ale i tak były one wręcz imponujące. Hamburg jest „milionerem” dzięki fotoradarom Jak wynika z raportu DAV, to niemiecki Hamburg jest wiodącym miastem pod względem przychodów z fotoradarów. W zeszłym roku zarobił na nich 17,1 mln euro. To absolutny rekordzista. Kolejne miasta zainkasowały znacznie mniejsze kwoty – Karlsruhe około 7 mln euro i Dortmund ok. 5,1 mln euro. Wśród „miejskich milionerów”, znalazły się jeszcze: Getynga, Mannheim, Akwizgran, Drezno, Zwickau, Norymberga i Tybinga. W pozostałych przypadkach wpływy do miejskich budżetów były mniejsze niż 1 milion euro. Były jednak miasta, które nie zgodziły się podać informacji na temat ich przychodów z fotoradarów. A były one zapewne olbrzymie patrząc na poprzednie lata. W 2019 r. do kasy Kolonii wpłacono 17,6 mln euro z tytułu zdjęć z fotoradarów za naruszenia prędkości i przejazdów na czerwonym świetle. Z koeli w Lipsku fotoradary dały budżetowi ok. 11,6 mln euro przychodów z monitorowania ruchu stacjonarnego i ruchomego. Zobacz: Akustyczne fotoradary mierzące głośność wydechu? Pierwsze już działają! Oczywiście nie były to rekordowe wpływy, bo w 2020 roku zanotowane wyraźne spadki przychodów będących efektem obostrzeń dotyczących koronawirusa. Ograniczone kontrole ruchu, a także mniejsza mobilność z uwagi na telepracę to główne przyczyny spadków wykroczeń, a przez to i wpływów z mandatów. Pomimo spadających dochodów miasta stwierdziły w ankiecie, że zarobiły na fotoradarach znacznie więcej niż wydano na ich obsługę, instalację i konserwację. Co jeszcze ciekawsze, miasta i gminy, które badano, podały niejasne informacje o tym, na co ostatecznie zostaną przeznaczone wpływy z fotoradarów. Tylko włodarze Bocholt określili jasno i klarownie, że przeznaczają pieniądze na specjalnie projekty związane z bezpieczeństwem drogowym. Niemcy też używają zakazanych radarów W Polsce kierowcy narzekają (słusznie), że policja korzysta czasem z urządzeń, którym udowodniono błędne wykonywanie pomiarów. I co ciekawe, w Niemczech są identyczne problemy, a przecież kraj ten próbuje się nam pokazywać jako wzór. W 2020 roku używano średnio dwa razy więcej fotoradarów stacjonarnych niż mobilnych. A wśród nich był miernik Leivtec XV3, który zyskał sobie sławę w przeszłości za sprawą błędnie wykonywanych pomiarów. Co jeszcze bardziej szokujące, jego zakres działania obejmuje wiele miast. Radar używany jest w Getyndze, Rostocku, Mannheim, Dreźnie, Zwickau, Erlangen, Fürth, Norymberdze i Karlsruhe. DAV zaleca jednak, aby w sytuacji otrzymania zdjęcia z takiego radaru zasięgnąć porady prawnika od ruchu drogowego. Zobacz: Ponad 650 tys. mandatów z fotoradarów! Rekordzista jechał ponad 200 km/h! Powiązane artykuły: Asystent zmiany pasa ruchu – aż trudno uwierzyć, że jest… Tunel na Ursynowie będzie wyposażony w fotoradary – jest decyzja! Ponad 160 km/h w terenie zabudowanym? Tak i to w… Akustyczne fotoradary mierzące głośność wydechu? Pierwsze już działają! Uwaga na fałszywe mandaty z niemieckich fotoradarów! Jak je rozpoznać? Polskie firmy od jakiegoś czasu otrzymują fałszywe mandaty za rzekome wykroczenia popełnione w Niemczech przez kierowców. Pisma wyglądają wiarygodnie, choć po... 3 września 2018, 14:27 Quiz. Czy znasz te ograniczenia prędkości? Jak szybko można jechać, aby nie zapłacić mandatu? Sprawdź swoją wiedzę o limitach prędkości obowiązujących w Polsce. 28 lipca 2022, 14:03 Fotoradary w Polsce. Aktualna mapa lipiec 2022. Gdzie kontrole prędkości? Trasa na wakacje może zaskoczyć niejednego kierowcę, zwłaszcza zdjęciem z fotoradaru. Przy obecnych stawkach za przekroczenie prędkości nikt nie chce przywieźć... 28 lipca 2022, 10:14 Kontrola drogowa. 15 lipca (piątek) dużo łatwiej o mandat! Dlaczego? Zapłacić można nawet 2500 zł 15 lipca 2022 roku Policja przeprowadzi ogólnopolskie działania kontrolno-prewencyjne pn. „Kaskadowy pomiar prędkości”. Na czym ma polegać akcja? Wyjaśniamy! 14 lipca 2022, 12:05 Nowy taryfikator mandatów. Polacy rzadziej przekraczają prędkość? Minęło już pół roku od wprowadzenia nowego taryfikatora mandatów. Polacy od początku 2022 roku zachowywali dużą ostrożność jadąc samochodem, tym samym nie chcąc... 12 lipca 2022, 12:15 Limity prędkości na polskich drogach 2022. Jak szybko można jechać? Nowy taryfikator mandatów wszedł w życie 1 stycznia tego roku. Podwyższona została kara za przekroczenie prędkości. Jak szybko można jechać, aby nie... 5 lipca 2022, 8:40 Odcinkowy pomiar prędkości. Będzie także na autostradach. Lista lokalizacji nowych urządzeń Docelowo CANARD będzie dysponował 73 tego rodzaju urządzeniami. A z ich wykorzystaniem kontrolowanych będzie ok. 400 km dróg. 5 kwietnia 2022, 11:30 Rekordy przekroczenia prędkości. GITD pokazuje nowe dane. Tak przekraczają prędkość Polacy! Nowe przepisy, zaostrzone kary, rozbudowa systemu fotoradarowego i spadek aż o 10 tys. zarejestrowanych naruszeń. Pierwsze dwa tygodnie pracy urządzeń... 24 stycznia 2022, 8:17 Mandat z fotoradaru. Przybędzie 100 nowych fotoradarów. Będą jeszcze lepiej kontrolować kierowców! Fotoradary są bronią w walce z przekraczającymi prędkość kierowcami. W ubiegłym roku w całym naszym kraju było zaledwie 445 takich urządzeń, co nie stawia nas w... 14 stycznia 2022, 8:02 Mandat z fotoradaru. Szykuje się zmiana w prawie! Kierowcy mają różne sposoby, aby uniknąć płacenia mandatu z fotoradaru. Rząd chce znoweizować prawo w taki sposób, aby nie dochodziło do nadużyć w tym zakresie. 29 listopada 2021, 8:18 Rekordowe mandaty za przekroczenia przepisów drogowych w historii Europy. Najwyższy mandat w historii Europy wyniósł 2,4 mln euro Najsurowszym krajem wobec piratów drogowych w Europie jest Norwegia. Za przekroczenie prędkości na autostradzie grozi minimalna kara 711 euro, za przejazd na... 19 sierpnia 2021, 15:49 Liczba fotoradarów z roku na rok coraz większa? Mamy nowe dane! Zagęszczenie fotoradarów na polskich drogach zmienia się wraz z biegiem lat. W poszczególnych lokalizacjach pojawiają się nowe urządzenia, a z kolei z innych... 18 sierpnia 2021, 9:42 Mandat z fotoradaru. Szykuje się sroga podwyżka. Kwota wyrwie Cię z butów! Rząd szykuje podwyżkę mandatów i niewykluczone, że zmiany zaczną obowiązywać od grudnia. W planach jest także zmiana jeśli chodzi o mandaty z fotoradaru. 10 sierpnia 2021, 8:09 Mandat z fotoradaru. Straż Miejska ponownie będzie kontrolować prędkość? Związek Powiatów Polskich chciałby, aby straże miejskie mogły znowu korzystać ze stacjonarnych fotoradarów. Przypomnijmy, że straciły to prawo w 2016 roku. 21 lipca 2021, 8:16 Mandat z fotoradaru. Będą zmiany w karaniu kierowców Główny Inspektorat Transportu Drogowego wspólnie z z resortem infrastruktury pracują nad projektem tzw. ustawy fotoradarowej. Dla kierowców oznacza to zmiany. 12 lipca 2021, 8:10 Mandat z fotoradaru. Pierwszy z 26 nowych fotoradarów już rejestruje wykroczenia W zachodniopomorskim CANARD uruchomiło pierwszy fotoradar z projektu rozbudowy systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Stacjonarne urządzenie... 16 czerwca 2021, 8:15 Mandat z fotoradru. Jak często Polacy łamią przepisy? W maju fotoradaru Inspekcji Transportu Drogowego zarejestrował prawie 138 tysięcy naruszeń, z czego ponad 135 tys. dotyczyło przekroczenia prędkości. Limitów... 11 czerwca 2021, 8:15 Fotoradary w Polsce. Ile wykroczeń rejestrują? Jaki limity prędkości obowiązują? W kwietniu system fotoradarowy CANARD Inspekcji Transportu Drogowego zarejestrował prawie 115 tysięcy naruszeń, z czego prawie 113 tys. dotyczyło przekroczenia... 24 maja 2021, 8:12 Rejestratory przejazdu na czerwonym świetle. Tu fotoradary robią zdjęcia. Lista lokalizacji Nie wszystkie fotoradary rejestrują prędkość pojazdów. Na polskich drogach możemy znaleźć także urządzenia, które rejestrują fakt wjechania na skrzyżowanie na... 23 kwietnia 2021, 8:17 Mandat z fotoradaru. Ile mandatów wystawiono w 2020 roku? Rekordzista pędził z prędkością 212 km/h W 2020 r. w wyniku zarejestrowania przez fotoradary naruszeń przepisów ruchu drogowego wystawiono 656 tys. mandatów. Rekordzista przekroczył dopuszczalną... 22 kwietnia 2021, 8:12 Limity prędkości w Polsce 2021. Jaka kara za przekroczenie prędkości 2021? Taryfikator mandatów i punkty karne Ustawodawca określił limity prędkości jakich powinni przestrzegać kierowcy poruszający się po drogach w Polsce. Zależne są one od typu pojazdu, a także rodzaju... 25 lutego 2021, 8:20 Fotoradary. Będzie 26 nowych urządzeń. Lista lokalizacji Pomiar prędkości na kilku pasach ruchu równocześnie, wysokiej jakości zdjęcia, odporne na trudne i zmienne warunki pogodowe – to gwarantują nowe... 6 listopada 2020, 8:36 Fotoradary zakupione w ramach nowych przetargów mają zasilić sieć Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. GITD chce pozyskać w sumie 358 urządzeń rejestrujących za ponad 113,7 mln zł. Większość nowego sprzętu (247 szt.) zastąpi stosowane dotąd, zużyte i skrajnie przestarzałe fotoradary Fotorapid CM, produkowane przez Zurad. A chętnych do zawarcia umowy ramowej nie brakuje – do inspektoratu wpłynęło aż 7 ofert. Czego powinni spodziewać się kierowcy? Modernizacja sieci CANARD może otworzyć drogę do masowego zastosowania na polskich drogach stacjonarnie montowanych lidarów, czyli urządzeń wykorzystujących technologię laserową. Właśnie z takim sprzętem zgłosiła się do rządowego przetargu firma Vitronic z Kędzierzyna-Koźla – spółka-córka przedsiębiorstwa Vitronic Stein Bildverarbeitungssysteme GmbH, które od 1984 roku w Wiesbaden pod Frankfurtem nad Menem specjalizuje się w produkcji najróżniejszych urządzeń służących do przemysłowego przetwarzania obrazu, w tym urządzeń pomiarowych. Jak udało się nam ustalić, Vitronic przedstawił GITD urządzenie o nazwie POLISCAN FM1, czyli lidar najnowszej generacji. Lidar PoliScan FM1 / Materiały prasowe / VITRONIC GmbH Co potrafi dzieło niemieckich inżynierów? Producent twierdzi, że dzięki zastosowaniu lidaru skanującego obszar drogi tysiącami wiązek światła laserowego każdej sekundy, jego sprzęt jest dokładniejszy niż klasyczne fotoradary (wykorzystujące do pomiaru prędkości efekt Dopplera). Wyższa precyzja ma objawiać się choćby znacznie mniejszą rozbieżnością samej wiązki. Tradycyjny fotoradar znany z naszych dróg potrafi dwa auta jadące bardzo blisko siebie uznać za pojedynczy obiekt. Z kolei POLISCAN FM1 bez problemu namierza kilka pojazdów jadących obok siebie (lub jeden za drugim) i na zdjęciu odpowiednio dokumentuje wykroczenia oraz pozwala na automatyczny odczyt numerów rejestracyjnych. Eliminuje też do minimum efekt zjawiska wzajemnego przysłaniania się aut. Jakby tego było mało, zastosowanie dwóch kamer pozwala urządzeniu wybrać optymalną sytuację do zrobienia zdjęcia – laser jako oczy lidaru już z odległości 75 m wykrywa każdy samochód i opiekuje się nim czyhając na najlepszy moment do uwiecznienia ew. pirackiego występku. Lidar / Materiały prasowe Czyli mysz się nie prześlizgnie? Usłyszeliśmy, że w tych samych warunkach drogowych urządzenie laserowe było w stanie zarejestrować nawet cztery razy więcej naruszeń, niż tradycyjny radar dopplerowski (szczególnie w przypadku gęstszego ruchu). Zanotowano nawet przypadek, kiedy lidar zrobił precyzyjne foto dowodowe auta jadącego na odległym pasie, które na chwilę pojawiło się w wolnej przestrzeni tuż pod ręką jadącego na pierwszym planie rowerzysty. Z taką sprawnością niemiecki sprzęt ma spisywać się nie tylko na trasach z dużym natężeniem pojazdów czy też drogach szybkiego ruchu, ale też specjalizować w pomiarach w trudnych sytuacjach – POLISCAN FM1 można ustawiać na łukach dróg i w tunelach, czyli tam gdzie klasyczne fotoradary są bezużyteczne. Lidar / Materiały prasowe Ale lidar produkowany pod Frankfurtem nie tylko wychwytuje przekroczenia prędkości. Można go również wykorzystywać jednocześnie do rejestracji przejazdu na czerwonym świetle oraz zbyt szybkiej jazdy. Do tego urządzenie można w każdej chwili wyjąć z charakterystycznej tuby (będącej alternatywą dla standardowej obudowy montowanej na maszcie) i zamontować w bagażniku samochodowym, na przenośnym statywie (tu ważną cechą jest samokalibracja urządzenia) czy sterowanej pilotem samojezdnej opancerzonej platformie – przyczepie (Enforcement Trailer). To ostatnie rozwiązanie bardzo lubią służby francuskie, które wykorzystują je np. do kontroli przestrzegania ograniczeń prędkości w rejonie remontów i przebudów dróg. Sprzęt dzięki pancernej obudowie oraz bezprzewodowej łączności można zostawić bez nadzoru, a wymienne pokładowe akumulatory zasilają lidar nawet przez 10 dni pracy. Czy laserowe urządzenia zastąpią w Polsce wszystkie stare fotoradary, czy tylko ich część? Teraz piłeczka jest po stronie GITD. Jeśli wybór padnie na lidary opracowane w Niemczech, wówczas statystyki skuteczności systemu CANARD mogą poszybować. Efektem będzie też mniej odwołań i spraw sądowych. W Głównym Urzędzie Miar trwa już procedura zatwierdzenia typu dla tych urządzeń – jej efektem ma być dokument potwierdzający zgodność z polskimi przepisami metrologicznymi i dopuszczenie do montowania przy polskich drogach. A na razie laserowy sprzęt spod Frankfurtu kierowcy z Polski mogą spotkać po niemieckiej stronie na trasie z Warszawy do Berlina. W samym Berlinie warto uważać w okolicy Bramy Brandenburskiej i Kolumny Zwycięstwa. Lidar mierzący prędkość i wyłapujący przejazd na czerwonym świetle złożony z czerech segmentów ustawiony w Berlinie w okolicy Kolumny Zwycięstwa – jeśli ktoś się postara to może zrobić zdjęcie, na którym figura Nike będzie stała na szczycie charakterystycznej tuby. Bliski Wschód to jeden z głównych rynków na laserowy sprzęt pomiarowy z Niemiec – pod koniec 2019 roku tamtejsze służby zamówiły 2500 urządzeń (na foto lidary w Abu Dhabi). / Materiały prasowe Lidar, który kontroluje przejazd za czerwonym świetle / Materiały prasowe Lidar na statywie / Materiały prasowe / VITRONIC GmbH Lidar w opancerzonej platformie – przyczepie (Enforcement Trailer) / Materiały prasowe Lidar w opancerzonej platformie – przyczepie (Enforcement Trailer) / Materiały prasowe Lidar do wykorzystywany do kontroli opłat drogowych / Materiały prasowe / VITRONIC GmbH Lidar we Frankfurcie / Materiały prasowe / VITRONIC GmbH Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Z puli 26 nowo zakupionych urządzeń MultaRadar CD, 12 stoi w 14 województwach wskazanych przez Instytut Transportu Samochodowego. Najwięcej z nich jest na Mazowszu, Małopolsce i Pomorzu. Wśród miejscowości w których postawiono nowe fotoradary są Grójec czy Brześce. W Sianowie i Widełce zostały z kolei uruchomione tryby rejestracji i wykonywania zdjęć. Pozostałe urządzenia pomiarowe czekają na zakończenie prac zakładów energetycznych i podłączenie do prądu. W efekcie prac montażowych, 12 nowych fotoradarów stanęło w miejscowościach: Krapkowice (woj. opolskie), Sianów (woj. zachodniopomorskie), Naściszowa (woj. małopolskie), Tychy (woj. śląskie), Cisiec (woj. śląskie), Boguchwała (woj. podkarpackie), Kraków (woj. małopolskie), Głuszyca Górna (woj. dolnośląskie), Widełka (woj. podkarpackie), Liszki (woj. małopolskie), Brześce (woj. mazowieckie), Grójec (woj. mazowieckie). Kolejnych 14 stanie do lutego 2022 roku. Ich ustawienie ma kosztować 5,7 mln zł. fot. AdobeStock Docelowo projekt zakłada zakup 358 nowych urządzeń rejestrujących, w tym 100 które zostaną postawione w nowych lokalizacjach. Nie zapomniano też o 39 urządzeniach do odcinkowego pomiaru średniej prędkości, 26 stacjonarnych urządzeń rejestrujących (fotoradarów), 30 urządzeń do monitorowania wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym świetle oraz 5 rejestratorach niestosowania się do sygnalizacji świetlnej na przejazdach kolejowych. Główny Inspektorat Transportu Drogowego otrzymał już zgodę na unijne dofinansowanie rozbudowy sieci fotoradarów. Na jakim etapie są przygotowania? Szykujemy się do postępowań przetargowych. Będziemy musieli wyznaczyć miejsca, w których te urządzenia się pojawią, a to wymaga analizy stanu bezpieczeństwa dróg. Urządzenia mają być zlokalizowane w najbardziej niebezpiecznych punktach, tam, gdzie dochodziło do tragicznych wypadków. 100 stanie w nowych lokalizacjach. Z tego 39 to urządzenia do odcinkowego pomiaru średniej prędkości, 26 to fotoradary stacjonarne, kolejne 35 to rejestratory przejazdu na czerwonym świetle, w tym pięć takich, które po raz pierwszy zamontujemy na przejazdach kolejowych. Kolejnych 247 zastąpi najstarsze, wyeksploatowane urządzenia spośród 500 obecnie funkcjonujących. Do tego dojdzie 11 nowych fotoradarów mobilnych. Przy okazji zostanie dokonany audyt miejsc, w których działają te urządzenia, pod kątem bezpieczeństwa ruchu drogowego. Pierwsze nowe rejestratory powinny pojawić się przy drogach w III kw. 2020 r. Z kolei wymiana najstarszych na nowe planowana jest na III kw. 2021 r. W sumie przy drogach będzie ponad 600 urządzeń. Przy okazji chciałbym uciąć medialne dyskusje o tym, że będzie “las fotoradarów” lub że zaczyna się “polowanie na kierowców”. Fotoradary znajdują się w miejscach szczególnie niebezpiecznych, są właściwie oznakowane. Tam, gdzie stoją, znacznie spadła liczba wykroczeń, a co za tym idzie – również liczba wypadków, ofiar śmiertelnych i rannych. Dla porównania we Włoszech jest niemal 6 tys. urządzeń, w Wielkiej Brytanii – ok. 5,5 tys., w Niemczech – prawie 4 tys., a we Francji – ponad 2,6 tys. Tak więc liczba urządzeń w naszym kraju jest dużo mniejsza. A koszty społeczne zdarzeń drogowych w Polsce szacuje się na ok. 49 mld zł rocznie. Może usunięcie z dróg fotoradarów gminnych było wylaniem dziecka z kąpielą? Owszem, gminy zrobiły sobie z nich początkowo źródło dochodów i ustawiały je w krzakach. Ale zasady ucywilizowano – dziś każdy fotoradar jest oznakowany. Gminne fotoradary kojarzyły się z fiskalizmem. Nieraz słyszeliśmy o strażach gminnych, np. z północnej Polski, które potrafiły karać nawet za przekroczenia o 2–3 km/h, gdy jeszcze na fotoradarach nie było ustawionej tolerancji 10 km/h. Wójtowie wręcz planowali wpływy budżetowe w oparciu o mandaty. Trzeba było zadziałać zdecydowanie. Wróćmy do rozbudowy obecnego systemu. Będą jakieś technologiczne nowinki? Na początku określimy nasze oczekiwania w zakresie funkcjonalności urządzeń. Chcemy, aby poprawiały bezpieczeństwo w miejscach, w których dochodzi do wypadków. To są np. drogi biegnące przez małe miejscowości. Ich mieszkańcy każdego dnia wielokrotnie przechodzą na drugą stronę jezdni, a dla kierowców to często tylko punkt na mapie, przez który chcą jak najszybciej przejechać. W takich miejscach trzeba ich dyscyplinować. Nowością, o czym wspominałem, będą rejestratory przejazdu na czerwonym świetle, montowane na najniebezpieczniejszych przejazdach kolejowych. Chciałbym też podkreślić, że do GITD wpłynęło ponad 2 tys. wniosków od lokalnych społeczności z prośbą o montaż urządzenia zmuszającego kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Odcinkowy pomiar prędkości pojawi się na autostradach? Dotąd takie systemy instalowaliśmy na drogach krajowych. Chcemy jednak, by mogły pojawić się także na drogach niższych kategorii, gdzie proszą o to mieszkańcy. Rekordzista, któremu zdjęcie zrobił jeden z naszych fotoradarów, pędził przez jedną z miejscowości z prędkością 221 km/h. Priorytety są więc jasne i na razie nie ma planów, by systemy odcinkowego pomiaru prędkości pojawiały się na autostradach. Czytaj więcej Urządzeń przybędzie, ale wciąż nierozwiązanym problemem jest egzekucja kar. Tylko połowa wezwań skierowanych do właścicieli pojazdów przekłada się na mandaty. Nastąpiło już zwiększenie efektywności związane z otwarciem w ubiegłym roku naszego oddziału w Białej Podlaskiej. To kilka wydziałów dotychczasowych biur, Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD), w których pracuje ok. 40 osób zajmujących się weryfikacją naruszeń i ustalaniem właściciela pojazdu. To powinno pomóc, bo nie ukrywam, że zasoby kadrowe są pewnym problemem. W CANARD pracuje obecnie 127 osób. Przy płacach, które oferujemy, w Warszawie trudno jest znaleźć specjalistów. W Białej Podlaskiej byliśmy ich w stanie pozyskać. Tam na jedno miejsce aplikowało nawet 30 osób. Czy aby problem egzekucji nie leży gdzie indziej – w procedurach? Od lat działacie w archaicznym trybie wykroczeniowym, wymagającym ustalenia sprawcy, co bywa trudne lub niemożliwe. Na Zachodzie standardem są kary administracyjne nakładane z automatu na właściciela pojazdu. Ubiegłoroczne zwiększenie zasobów kadrowych powinno poprawić sytuację. Pamiętajmy też, że część zdjęć nie pozwala zidentyfikować właściciela pojazdu, mogą to też być np. pojazdy uprzywilejowane czy kierowcy zagraniczni, w tym z krajów trzecich. Mieliście współpracować ze Strażą Graniczną, ta miała być “podpięta” do systemu CANARD i przy kontroli na wschodniej granicy sprawdzać, czy kierowca nie zalega z mandatami. Staramy się wypracować korzystne rozwiązanie. Chodzi o kierowców, którzy np. tranzytem przejeżdżają przez Polskę. Na razie nasi inspektorzy podjeżdżają na punkty kontrolne, na których sprawdzane są pojazdy ciężarowe. Przy okazji tradycyjnej kontroli prowadzonej przez inspektorów z wojewódzkich placówek nasi z GITD sprawdzają, czy te ciężarówki nie widnieją w naszym systemie. Zatrzymaliśmy taką, która z 80 razy przekroczyła dopuszczalną prędkość. Jej kierowca został ukarany za kilkanaście wykroczeń, bo pozostałe już się przedawniły. Wcześniej takich kontroli nie było, wprowadziliśmy je w 2017 r. Kierowcy zawodowi już zdają sobie sprawę, że takie kontrole się odbywają. Kto będzie zarządzał fotoradarami? Miała przejąć je od was policja. Były nawet dwa projekty w tej sprawie – resortu infrastruktury oraz MSWiA. Żaden nie dostał zielonego światła. W tej chwili my nimi zarządzamy. Trwają rozmowy na ten temat, zobaczymy, w którym kierunku pójdą ewentualne zmiany. Mamy plany dotyczące reorganizacji w samej inspekcji. Najważniejsze, że inspekcja nie zostanie zlikwidowana, bo jest niezbędna do kontroli przewozów drogowych na terenie kraju. Chodzi tu głównie o aspekt poprawy bezpieczeństwa oraz zapewnienia zasad uczciwej konkurencji na tym rynku. Czytaj więcej Z początkiem listopada inspekcja przejęła od firmy Kapsch system e-myta. Jakie są wnioski po kilku miesiącach od tej zmiany? System działa, wpływy są wyższe, niż były w analogicznym okresie roku 2017. Wynika to z większego ruchu drogowego czy większej szczelności systemu? Zostaną przeprowadzone analizy pod tym kątem, ale nie ulega wątpliwości, że te wpływy są wyższe, a system został przejęty zgodnie z planem. Teraz skupiamy się na budowie nowego, całkowicie polskiego systemu. Będzie to produkt o modułowej budowie, łatwy do rozbudowy o nowe funkcjonalności, np. elektroniczną kontrolę zezwoleń zagranicznych. Trwają już prace badawczo-rozwojowe w Instytucie Łączności. To może być trudne. Wcześniej struktura była prosta – właścicielem systemu był Skarb Państwa, a operatorem – firma Kapsch rozliczana co do złotówki pod groźbą kar umownych. Teraz właścicielem systemu jest GITD, który w trybie negocjacji bez ogłoszenia scedował sprawę na Instytut Łączności, a ten do współpracy zaprosił… Kapscha. Do tego GITD rozpisał serię przetargów, w efekcie których kto inny będzie odpowiadać za pobór manualny, kto inny za utrzymanie infrastruktury drogowej, a umowy podpisano na różne okresy. Nie zagmatwaliśmy tego obrazu za bardzo? Mamy różnych podwykonawców, poprzedni operator też ich miał, ale to nie jest system docelowy. Chcemy, by nowy system był rozwiązaniem najnowocześniejszym w obszarze elektronicznego poboru opłat. I wtedy wrócimy do prostej struktury państwo – operator? GITD jest poborcą opłat i operatorem. I to my będziemy wszystkim zarządzać. Zamierzamy też korzystać z podwykonawców, bo nie będziemy prowadzić np. punktów dystrybucji urządzeń, produkcji urządzeń pokładowych czy bramownic. Jednak gros rzeczy będziemy robić sami, np. utrzymanie systemu centralnego, rozliczenia i płatności, monitoring oraz reklamacje. Co dalej z inspekcją? Jeśli nie zostanie zlikwidowana, to może stanie się formacją mundurową. Staramy się poprawić warunki płacy i pracy inspektorów. W wyniku podjętych starań, przy wsparciu Ministra Infrastruktury, przeznaczyliśmy ponad 4,1 mln zł na podwyżki dla zatrudnionych w 16 inspektoratach wojewódzkich oraz 976 tys. zł dla inspektorów GITD. Średnia podwyżka w WITD wyniesie 500 zł brutto, a w GITD – 250 zł brutto. Ludzi to satysfakcjonuje? Tyle udało się uzyskać. Postulaty były wyższe, ale liczę na zrozumienie. Jestem świadomy, że nie zaspokaja to w 100 proc. postulatów, ale będę zabiegał o kolejne środki dla ITD. Podpisałem porozumienie z Radą Krajową Związku Zawodowego ITD, mające na celu poprawę sytuacji inspektorów. Podobno sporo ludzi odchodzi z ITD. W zeszłym roku zwolniło się kilkudziesięciu z 600 inspektorów. Faktycznie, są przypadki odejść. Jestem przekonany, że nasze wspólne działania zahamują to zjawisko. Ale nie oszukujmy się, na rynku transportowym brakuje dobrych fachowców. A nasi inspektorzy są wysokiej klasy specjalistami, cenionymi zarówno w kraju, jak i za granicą. Zanim rozpoczną pracę, muszą przejść trudne szkolenie i zdać egzamin państwowy. Odejścia to niepokojący trend w sytuacji, gdy inspekcji przybywa zadań. Zarówno ja, jak i kierownictwo Ministerstwa Infrastruktury robimy, co w naszej mocy, by poprawić sytuację inspektorów. Już w 2017 r. udało się zapewnić pierwsze podwyżki w GITD. Na przywileje mundurowe szans nie ma? Na razie staramy się wzmacniać inspekcję finansowo i uprościć strukturę ITD, by WITD nie podlegały finansowo wojewodom, lecz GITD. Mogę obiecać, że będę zabiegał o korzystne zmiany. Za:

nowe fotoradary w niemczech